- Stary! Widzisz to ?!
- Dawaj, wołaj ich!
Naszym oczom ukazały się polskie blachy dwóch tirów,
które podjeżdżały do bramek na autostradzie. Jako, że z Marcinem staliśmy na
dwóch różnych pasach rozdzieliły nas i pozbawiły kontaktu wzrokowego. Nie
czekając ani chwili przybrałem jak najbardziej wiarygodną postawę i krzyknąłem...


