Nie wiem co
lubię bardziej: chłodne poranki w zupełnie obcym dla mnie miejscu
ze świeżo zaparzoną kawą i laptopem gotowym do pracy, czy może
leniwe wieczory w hostelach spędzane w towarzystwie nowo poznanej
europejskiej mieszanki kulturowej. Fakt jest faktem, że kocham
podróżować w każdy możliwy sposób i na myśl o tym, że znowu
mogę to robić moje serce przepełnia szczęście i wewnętrzny
spokój. Mógłbym tak żyć. Stale z dala od domu, ciągle w nowych
miejscach i z nowymi ludźmi. Przynajmniej teraz tak myślę.