W Internecie bez problemu już
można znaleźć poradnik jak odprawić się online, jednak nadal często natykam się
na komentarze pod różnymi artykułami od ludzi, którzy robią to pierwszy raz. Po odprawie
są często zrezygnowani faktem, że cena, która na początku była bardzo
atrakcyjna nagle wzrosła o kilka-kilkadziesiąt złotych. Dlatego myślę, że warto
udostępniać takie materiały, aby było jeszcze łatwiej znaleźć praktyczne
informacje o sposobach na tanie latanie. Jak uniknąć dodatkowych opłat i w 5
minut przebrnąć przez odprawę online przedstawiam poniżej...
04 maja 2013
28 kwietnia 2013
Zagrzeb!
Nie wiem co
lubię bardziej: chłodne poranki w zupełnie obcym dla mnie miejscu
ze świeżo zaparzoną kawą i laptopem gotowym do pracy, czy może
leniwe wieczory w hostelach spędzane w towarzystwie nowo poznanej
europejskiej mieszanki kulturowej. Fakt jest faktem, że kocham
podróżować w każdy możliwy sposób i na myśl o tym, że znowu
mogę to robić moje serce przepełnia szczęście i wewnętrzny
spokój. Mógłbym tak żyć. Stale z dala od domu, ciągle w nowych
miejscach i z nowymi ludźmi. Przynajmniej teraz tak myślę.
07 kwietnia 2013
Autostopem do Istambułu część 6 i ostatnia!
- Stary! Widzisz to ?!
- Dawaj, wołaj ich!
Naszym oczom ukazały się polskie blachy dwóch tirów,
które podjeżdżały do bramek na autostradzie. Jako, że z Marcinem staliśmy na
dwóch różnych pasach rozdzieliły nas i pozbawiły kontaktu wzrokowego. Nie
czekając ani chwili przybrałem jak najbardziej wiarygodną postawę i krzyknąłem...
06 kwietnia 2013
Spóźniona majówka w Maroko!
Salam alejkum!
Noc wcześniej planowałem dojazd na Krym, wyszła ładna kwota w obie strony za 150zł, całkiem niezły wynik za trasę Łódź-Simferopol-Łódź. Położyłem się późno spać, właściwie nad ranem, kilka godzin snu i z powrotem usiadłem przed laptopa. Przeglądając facebooka, właściwie tylko z powodu promocji i hitów dnia, które są rano ogłaszane natknąłem się na promocję lotniczą do Maroko. Nie myśląc długo zadzwoniłem do Justyny czy marzy Jej się wypad do Afryki...po niedługiej chwili mieliśmy już kupione bilety!
26 marca 2013
Autostopem do Istambułu cz. 5!
Kolejne miejsce do którego dotarliśmy można by określić
jedną niekończącą się imprezą. Może nie zwiedziliśmy tyle na ile mieliśmy
ochoty, ale korzystaliśmy z życia pełną gębą chwytając chwile garściami.
Wiedząc, że jest to nasz ostatni punkt autostopowej wycieczki (DoguExpress
nawalił) wyluzowaliśmy się i wpadliśmy w krótki aczkolwiek intensywny wir
imprezowy (chyba, że dla niektórych 3 dni niekończącej się zabawy to dużo).
19 marca 2013
Autostopem do Istambułu cz.4
11 marca 2013
Autostopem do Istambułu cz.3
Byliśmy już w Serbii! Szczęśliwi i dumni ze zdobycia pieczątki w paszporcie wyluzowaliśmy się i chcieliśmy chwilę odpocząć. Znaleźliśmy ustronne miejsce (metr od stacji benzynowej) i obserwowaliśmy jak dwóch kolesi strzyże trawę dookoła stacji. Nie byłoby w tym nic zabawnego, gdyby nie fakt, że używali do tego przycinarek z ostrzami o długości może 3 cm... To miało mniej więcej podobny sens do tego, gdybym chciał wygryźć to zielsko własnymi zębami... albo spróbować użyć scyzoryka... Było strasznie gorąco, żar lał się z nieba... Zacząłem zasypiać...
Subskrybuj:
Posty (Atom)

